wtorek, 28 stycznia 2014

Rozdział 32/33/34

                      Rozdział 32, 33, 34 
            „Pilnuj syna, Ericu, radzę ci !”
      *Rebecka*
            Podczas, gdy mieszkańcy domu siedzieli w salonie, Victor, pan Eric Sweet i panna Sylvia Cossie byli w gabinecie pana domu i rozmawiali.
            - Musimy to znaleźć ! – krzyknęła kobieta.
            - Nie wiemy co było w środku, może zagadka, a może jakiś przedmiot. Jeżeli ten, kto zabrał skrzynkę, otworzył ją i wyjął zawartość, to nie wiemy tak naprawdę czego szukać. – odpowiedział wiecznie opanowany Sweet.
            - No to może skupmy się na tym, kto mógł to zrobić. Podejrzewasz kogoś, Victorze ? – spytała Sylvia.
             - Na początku myślałem o Rutterze, Martin, Millington, Lewisie i Williamson, bo to oni są we wszystko zawsze zamieszani, ale to nie oni, sprawdziłem ich. Teraz podejrzewam Eddiego. Przykro mi Ericu. – rzekł dotychczas milczący Rodenmar.
             - To niemożliwe ! Nie wierze w to ! – rozzłościł się dyrektor.
             - Ericu to on. Jestem w stu procentach pewien. – odrzekł spokojnie Victor. – Trzeba wyciągnąć od niego skrzynkę. Mój ojciec chciał, abym rozwiązał te zagadkę. Musze to zrobić. Zarządzę przeszukanie pokoi. Jak nie u Eddiego, to u kogoś innego. Idźcie już, potem zadzwonię.
             Panna Cossie pośpiesznie złapała za torebkę i wyszła z gabinetu. Sweet odczekał chwilę i zapytał :
             - Czemu podejrzewasz mojego syna ?
             - Wiem kim jest, to wszystko. – odpowiedział opiekun nie patrząc na niego.
             - Ty … wiesz ? – zdziwił się Eric.
             - Tak. Pilnuj syna, Ericu, radzę ci !
             Dyrektor wyszedł z Domu Anubisa, myśląc o całej sprawie, a Victor zaczął wcielać swój plan w życie.
              - Uwaga !!! – zawołał schodząc ze schodów. – Wszyscy do salonu, ale to migiem ! – po chwili, gdy wszyscy byli już na miejscu, powiedział : - Zginęła mi pewna cenna rzecz. Zginęła w sensie ukradziono mi ją. Przeszukam teraz pokoje, a zacznę na górze. – skończył i wyszedł.
              - Przypomnij mi Pat, Tom leży na łóżku w naszym pokoju ? – spytał Bill.
              - Tak. – odpowiedział mi.
                               ***
                   *Amber*
             Wpadł mi do głowy genialny pomysł. Podeszłam do Niny.
                - Niech Sibuna zbierze się przy stole. Przekaż Patrici.
                Poszłam po chłopców i usiedliśmy.
                - Wpadłam na pomysł. Ostatnio, kiedy mieliśmy przeszukanie pokoi, to Victor prawie znalazł części Kielicha Ankh, albo kombinował coś z amuletami do tuneli pod domem. Czy nie uważacie, że owa akcja „przeszukanie” to tak naprawdę przykrywka, aby znaleźć coś co myśli, że mamy ? – wypaliłam.
              - Jak na to wpadłaś ? – zapytał Alfie po chwili zastanowienia.
              - Chyba zmądrzałaś w te wakacje, co nie ? – spytała Patricia.
              Zaśmialiśmy się, aby po minucie na powrót spoważnieć.
              - Ale … czego szuka Victor ? Ściany hieroglifów ? – zastanawiała się Nina.
              - Nie. Żyje już tyle lat w tym domu, że chybaby wiedział, że to tu jest. Może ktoś naprawdę coś mu ukradł ? Pamiętacie przeszukanie, kiedy u Piper znalazł narkotyki Austina ? Wtedy musiał zdać sobie z tego sprawę. Co to może być ? – głośno myślałam.
               - Naprawdę zmądrzałaś ! – krzyknęła Pat.
               - Fabian, a ty co o tym myślisz ? – zapytałam zaniepokojona jego milczeniem.
               - Ammm, nie wiem Amber. Ja chyba … odchodzę z Sibuny.
               Totalnie mnie zatkało. Fabian był jednym z założycieli klubu, ale i mózgiem Sibuny. Nie może odejść !
                - Zwariowałeś, Fabs ? Nie możesz. Nie zgadzam się. Co się stało ? Bez ciebie ten klub się rozpadnie, człowieku !!! – wściekłam się, a Alfie, aby mnie uspokoić złapał za rękę, poczym odezwał się :
                - Czemu odchodzisz ? Co się stało ?
                - Fabian, proszę … - szepnęła Nina.
                - Nie przykro mi. Odchodzę. – wstał i usiadł na kanapie.
                - Przez kilka minut siedzieliśmy w ciszy patrząc po sobie. Nina rozpłakała się, a ja byłam wściekła i smutna. Przez dwa lata byliśmy zgraną ekipę, pomimo zagrożeń kochaliśmy Sibune, a tu nagle mózgowi się odwidziało. Właśnie wyrzuciliśmy dwa lata naszego życia do kosza. Bezpowrotnie.
                                                              ***    
                 *Bill*
               Napisałem Tomowi SMSa, żeby się zwijał, bo Victor przeszukuje pokoje. Zacząłem obserwować Patricie i jej kolegów. To było bardzo ciekawe, bo skończyło się płaczem Niny oraz przygnębieniem Alfiego, Patrici i Amber. Gdy złośnica wróciła, a ja ciekawski spytałem czy coś się może nie stało, ale oda zbyła moje pytanie.
                 - Patrz, to Tom. – dałem jej znać.
                  Patricia wstała i pokazała mu tylne wyjście, a on pomachał wszystkim i wyszedł. Joy była zszokowana bardziej faktem, że nie wiedziała, że Tom tu był, niż samym faktem, że tu był.
                  Gdy po paru chwilach Victor wszedł i oznajmił, że skończył na górze i został mu dół, powtórzyłem Patrici słowa Trudy.
                 - Powie Victorowi ? – wrzasnęła Pat.
                 - Boi się, że robicie coś złego i chce, abyście byli bezpieczni. – usprawiedliwiłem kobietę.
                 - Dzięki Bill. – wycedziła diablica przez zęby i podeszła do trójki przyjaciół.
               Gdy Victor oznajmił, że skończył i że mamy uważać, bo „zawsze nas obserwuje” cokolwiek by to nie znaczyło, wyszedłem z salonu, jednak w drzwiach wpadłem na kogoś. Mignęły mi tylko blond włosy, które leciały w stronę podłogi. Złapałem równowagę i spojrzałem na dziewczynę, które miała jasne oczy i blond falowane włosy. Jej piękna uroda biła na głowę wszystkie inne dziewczyny. Oszołomiło mnie i nie mogłem oderwać wzroku od niej.

Tak więc nie było mnie dość długo. Mam dla was TRZY rozdziały połączone. Macie. Mam nadzieje, że się podoba. Zbliżamy się pomału do końca pierwszej części.
Chce prosić o jak największą ilość komentarzy. Postarajcie się ! Zapraszam do zakładki „Występują” pojawiła się nowa postać.

                                                                                                                   /Rebecka

sobota, 4 stycznia 2014

Parę informacji

Mam kilka spraw :

1.Tak więc jak pewnie zauważyliście zwycięskie opowiadanie autorstwa GAD zostało opublikowane na nowej stronie "Zwycięskie opowiadanie". Jest tam także nagroda.

2.Wyjeżdżam na weekend i wrócę w poniedziałek.

3.Niedługo będzie już pięćdziesiąty post !

4.Mam już ponad 7.000 wejść za co serdecznie wszystkim dziękuję. Buźki !

5.Nie wiem kiedy będzie rozdział, bo ciągle nad nim pracuję i coś zmieniam. Postaram się jak najszybciej go skończyć, zobaczymy jak wyjdzie. Będzie to właśnie 50 post więc będzie dłuuuugi.  

                                                                                                               /Rebecka