poniedziałek, 31 marca 2014

Rozdział 38 i 39

Rozdział 38 i 39 „ To przeznaczenie, że wciąż na siebie wpadamy?”
          *Fabian*
            Właśnie wracałem ze spaceru. Wszedłem do salonu i spojrzałem po wszystkich, a mój wzrok stanął na Ninie. Po jej policzkach płynęły łzy. Reszta Sibuny też nie wyglądała za dobrze. Może źle zrobiłem, że odszedłem, ale nie mogę być tam z Niną. Ona zdradza mnie z Austinem. To chyba logiczne.
            Wtedy zadzwonił telefon Niny. Odebrała go, a potem powiedziała:
            - Cześć, Austin!
            O wilku mowa.
            - Ludzie Austin dzwoni! Włączę Cię na głośnik, ok?
            - Jasne. - usłyszeliśmy.
            - Cześć Aus! -krzyknęła Piper.
            - Hejka, skarbie! - powiedział.
            - Jak Ci tam? - spytał Alfie.
            - Nienajgorzej, a u was?
            - W miarę. Bill się pakuje i zaraz wyjeżdża i przyjechała siostra Eddiego. - powiedziała Nina, próbując opanować łzy.
            - Która? - zapytał.
            - To ile on ich ma? - zdziwiła się Patricia.
            - Dwie. To która? - ponowił pytanie Austin.
            - Caroline - odpowiedziała Nina.
            - Jest gdzieś tam?
            - Nie, ale zaraz ją znajdę. - powiedziała.

            *Nina* 
            Wyszłam na korytarz i miałam zamiar poszukać Caroline, lecz od razu usłyszałam:
            - Nina! Poczekaj, chcę Ci powiedzieć, że dzisiaj możesz przyjść do mnie. Tylko koniecznie sama. Muszę z Tobą pogadać.
            - Jasne, o której? - spytałam.
            - O 16:00. Czy wszystko w porządku? Masz głos jakbyś płakała. Powiesz mi?
            - To sprawy z Fabianem. To co? Chcesz pogadać z Caro? - ponowiłam propozycję. O właśnie idzie. Caroline!
            Podeszłam do blondynki.
            - Pamiętasz Austina? - spytałam.
            - Czemu nie mówisz znajomym, że to Twój brat?
            - Nie ważne. Chcesz z nim pogadać? - wskazałam na telefon.
            - Jasne. - potwierdziła.
            Podałam jej komórkę, a sama poszłam do pokoju.

           *Bill* 
            Postawiłem walizki w samochodzie. Daleko nie mam, ale z walizkami nie dałbym rady.
            Wróciłem do Anubisa i znowu wpadłem na blondynkę o jasnych oczach. Tym razem nie wywaliła się.
            - To przeznaczenie, że wciąż na siebie wpadamy? - zapytała z szerokim uśmiechem.
            - Możliwe, możliwe. - zaśmiałem się.
            - Podobno wyjeżdżasz.
            - No tak. Victorowi nie podoba się mój ostry makijaż i dużo biżuterii. - stwierdziłem. - A Ty jak? Długo tu zabawisz?
            - Kilka dni. Szkoda, że musisz już wyjeżdżać, bo chętnie bym z Tobą gdzieś wyszła. - spuściła wzrok.
            - Jakoś da się to załatwić. - powiedziałem tajemniczo.
            Mogę jej zaufać, na pewno. Powiem jej gdzie będę mieszkać! A co mi tam.
                                                          ***
          *Nina* 
            Poszłam do salonu poszukać Caroline, bo chciałam odzyskać telefon. Zauważyła już na schodach, że w salonie musi się właśnie żegnać Bill. Wbiegłam tam jak najprędzej.
            - Żegnaj Bill! Będzie mi Ciebie brakować. - zawołała Piper.
            - Nara stary! Miło było poznać! Mam nadzieję, że bilety na najbliższy koncert mam już załatwione. - zaśmiał się Eddie.
            - Ja też nie pogardzę! - krzyknęłam.
            - Jasne, ale poczekacie sobie trzy miesiące. Mamy przecież przerwę! - wrzasnął uradowany.
            Podszedł do mnie i przytulił. Potem przytulił resztę dziewczyn (Joy bardzo się cieszyła, gdy doszło do niej), a na koniec podszedł do Patty.
            - Dzwoń! - rozkazała i przytuliła go.
            - Nie dam rady, jeżeli mnie udusisz. - zaśmiał się rockmen.
            - No tak. Pa. - puściła go gotka.
            Wbiegła Caroline.
            - Zdążyłam! - podeszła i przytuliła Kaulitza. – Na razie.
            Bill i inni wyszli. Została w pokoju z Fabianem i Caroline.
            - Mogę telefon? - spytałam.
            - Jasne. - odpowiedziała Caro.
            Spojrzałam na Fabsa. Wyglądał na smutnego. Nie rozumiałam jaki miał problem. Co ja mu zrobiłam? Jest na mnie zły, okej, ale czemu nie może mi powiedzieć czemu?
            - Fabian... - zaczęłam, ale tak jak zwykle, odwrócił się i po prostu ruszył do drzwi.
            - Czy możesz ze mną porozmawiać jak człowiek?! - wydarłam się. - Co ja Ci zrobiłam?
            Stanął, zacisnął pięści i powiedział:
            - To koniec, Nino.
            Myślałam, że się przesłyszałam. Mieliśmy wzloty i upadki, ale tak jest w każdym związku! Kocham go! Po policzkach zaczęły mi lecieć łzy, po raz kolejny tego dnia.
            - Nie, proszę...
            Chciałam dokończyć, lecz on już wyszedł. Nie powstrzymałam się i zaczęłam głośno szlochać, zapominając o Caroline, która ciągle była w salonie.
            Blondynka podeszła do mnie i przytuliła.
            - Cicho. - wyszeptała. - Usiądź i poczekaj, zrobię herbatę.
            Tak, jak powiedziała, tak zrobiłam, usiadłam. Z korytarza usłyszałam głos mojej przyjaciółki:
            - Mówię Ci, Trudy, że jeżeli jeszcze do kogoś przyjedzie rodzina, to nasz Anubis będzie jak hotel. Ciekawe jak Victor zniesie Caroline.
            - Och, Amber, Caroline nie będzie spała w domu Anubisa. Nie ma miejsca. Podobno ma już gdzie spać, ale nie wiem. Musisz przyznać, że jednak Bill to fajny chłopak. - odpowiedziała Trudy.
            - Tak, bardzo zabawny i wesoły, ale i poważny. Lubię go! - krzyknęła Ambs, która razem z Trudy właśnie przekroczyła próg. - Nino, a Ty co... Co się stało?
            Amber patrzyła na mnie przerażonymi oczami, podobnie jak Trudy. Wyszeptałam przez łzy:
            - Fabian... powiedział, że to koniec.
            I zaniosłam się na powrót płaczem.

No i jest kolejny rozdział. Mam nadzieję, że wam się podoba i z niecierpliwością będziecie czekali na następny. Rozdział 40 będzie ostatni z pierwszego sezonu.
Muszę podziękować także mojej przyjaciółce, która pomogła mi przepisać ten rozdział. Gdyby nie ona, nie dałabym rady. Dziękuję, IZA !!! <3
Do przeczytania J

                                                                                       /Rebecka

piątek, 21 marca 2014

Rozdział 35, 36, 37

Rozdział 35, 36, 37 "Nie wiesz może, gdzie znajdę Eddiego Sweeta ?"
                         *Bill*
           - Przepraszam bardzo, nie zauważyłem cię. – powiedziałam do blond piękności, poczym pomogłem jej wstać.
             - Nic się nie stało, naprawdę. Jestem Caroline Sweet. – odpowiedziała, a na dźwięk jej głosu ugięły mi się nogi w kolanach.
             - Bill Kaulitz.
             Podaliśmy sobie ręce. Miała bladą i zimną, acz delikatną oraz kruchą dłoń.
             - Nie wiesz może, gdzie znajdę może Eddiego Sweeta ? – spytała.
             - Czekaj … jesteś córką dyrektora ? – zaskoczyłem.
             - Yyyy, tak. To wiesz, gdzie jest Eddie ? – ponowiła pytanie.
             - Tutaj mieszka tylko Eddie Miller, Caroline.
             - No tak, zapomniałam. Gdzie mogę go znaleźć ?
             W tym momencie, jak na zawołanie do holu wszedł Eddie. Był zamyślony i nie patrzył w naszą stronę, więc nawet nie wiedział, że oboje na niego patrzymy.
              - Eddie !  -zawołałem.
              Odwrócił się i stanął jak wryty.
              - Caroline ? – spytał. – Co ty tu robisz ?
              - Nie cieszysz się ? – uśmiechnęła się niepewnie do blondyna. Dziwne… Są trochę podobni.
              - Emmm, nie wiem. Zależy po co przyjechałaś. – pomału wychodził w szoku.
              - Przyjechałam z nowiną. Porozmawiamy ?
              - No dobrze, chodź. – zaprosił ją gestem ręki do swojego pokoju, a dziewczyna podeszła do niego, stając w pół drogi.
             - Miło było poznać, Bill. – rzuciła mi promienny uśmiech, a potem wróciła do Eddiego i go przytuliła.
             - Dzięki, bracie. – szepnęła.
             Chwila … BRACIE ??? Skoro Caroline Sweet to córka dyrektora, to jej brat chyba też. I pewnie nikt o tym nie wie. Tego to bym się nie spodziewał. Zakochałem się w córce dyrektora mojej siostry.
             Bo trzeba to przyznać : Zakochałem się.

                                                         ***   
                       *Eddie*
             Po co moja siostra przyjechała ? Ostatnio widziałam się i rozmawiałem z nią rok temu. Wtedy pokłóciła się z naszą matką Victorią wyjechała.
             Pamiętam jak Patricia mówiła mi, że dyrektor ma żonę Victorię i córkę Lily, no i syna. Na szczęście pomyliła imiona i zamiast Eddie powiedziała Andy. Uffff. O Caroline zapomniała, ale dziewczyna ma 20 lat i słabe kontakty z rodziną.
              - No to ? Co tu robisz ? – spytałem niecierpliwie.
              - Mam nienajlepsze wieści. – odpowiedziała Caroline smutniejąc. – Steven oświadczył się mamie.
              - Co ? – usiadłem.
              To są chyba jakieś jaja! Nienawidzę tego typa. Uderzył Caroline, krzyczy na Lily, a ona ma przecież tylko 8 lat!
             - Mama chciała zadzwonić, ale ja stwierdziłam, że lepiej ci o tym powiedzieć osobiście. Przykro mi, ale ja już się z nią o to pokłóciłam. – pocieszyła Caroline.
             - Czyli będzie kolejny debil w rodzinie ? Eric też nie jest ideałem tatusia, nie ?
             - Nom… Eddie, ten chłopak, Bill, on się tu uczy ? – zmieniła temat blondynka.
             - Nie. To tylko brat jednej z dziewczyn z Anubisa, ale dzisiaj wyjeżdża. Caroline powiedziałaś mu jak masz na nazwisko ? – zapytałem.
             - No raczej. Szybko się skapnął, że jestem córką dyrka. A co ? – spytała.
             - Bo potem nazwałaś mnie bratem !
             - Bo jesteś moim bratem !
             - Nie chciałem, że by ktoś wiedział, kim jest dla mnie Sweet. Teraz Bill już wie. Sprzedałaś mnie !
              - Przepraszam !
              Mamy mały problem.

                            ***
                            *Bill*
             Nie mogłem przestać myśleć o Caroline. Jej blond włosach, jasnych oczach, drobnej figurze …
               Z zamyślenia wyrwała mnie Joy.
               - O której wychodzisz ?
               - Za pół godziny, a co ? – zdziwiłem się pytanie.
               - Szkoda.
               Usiadła obok mnie.
               - Jerome jest na mnie zły. – wyjaśniła.
               - Czemu? – spytałem.
               - Ponieważ, cytuję „Jesteś zapatrzona w niego jak w obrazek, nie zwracasz na mnie uwagi…” itp. I tu chodzi o ciebie. – dopowiedział.
               - Nie przyszło ci do głowy, że trochę racji to on ma ? Rzadko wiedzę was razem. On sam, a ty ze mną. Poczuł się odrzucony i zazdrosny. – odpowiedziałem.
               - Powinnam go przeprosić ? – spytała.
               - Chyba tak. – westchnąłem.
               Dziewczyna wstała i wyszła. Właśnie udzieliłem dobrej rady w sprawie związku. Hahahhah xd . W tym samym momencie do salonu weszli Caroline i Eddie.
               - Ludzie, to moja siostra, Caroline.
               - Amber.
               - Alfie.
               - Nina.
               - Willow.
              
- Patricia.
               - Piper.
               - Mara.
               - Bill, ale mnie pewnie kojarzysz. – uśmiechnąłem się.
                - Ciebie nie da się nie kojarzyć. – odwzajemniła gest.
                Szkoda, że wyjeżdżam, kiedy ona przyjechała. Pech lubi moje towarzystwo. Trudno.

Wracam do was po prawie dwu miesięcznej przerwie. Przepraszam i obiecuję poprawę. Kocham was i w ogóle. Do następnego wpisu <3
                                                               /Rebecka

czwartek, 13 marca 2014

Liebster Award

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za 'dobrze wykonaną robotę'. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie  obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 10/11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 10/11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 10/11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Pytania :
1. Jak masz na imię ?
2. Ile masz lat ?
3. Długo prowadzisz bloga ?
4. Twój ulubiony piosenkarz/piosenkarka/zespół ?
5. Twój ulubiony gatunek muzyczny ?
6. Twój ulubiony kolor ?
7. Ile prowadzisz blogów ?
8. Twoje hobby ?
9. Twoje ulubione zwierzę ?
10. Masz jakieś zwierzę ? Jeśli tak jakie ?

Zostałam nominowana przez :
 http://sylwka31-tda.blogspot.com/

Moje odpowiedzi :
1.  Kinga
2. 14 ( dzisiaj mam urodziny <3)
3. 9 miesięcy i 13 dni <3
4.  Tokio Hotel, System of a Down, My Chemical Romance
5. Rock
6. czarny
7. 1
8. Pisanie, słuchanie muzyki, czytanie <3
9. dziki koty
10. niestety nie mam zwierząt

Nominuję : 
1. http://eiddep.blogspot.com/
2. http://fdhfgfgd.blogspot.com/
3. http://spotkaniepolatach-peddie.blogspot.com/
4. http://huhuhuhuncwoci.blogspot.com/
5. http://kto-jest-mi-pisany-th.blogspot.com/
6. http://sibuna-peddie.blogspot.com/
7. http://prawdazmieniawszystko.blogspot.com/


Moje pytania :
1. Ile masz lat ?
2. Jakim zwierzęciem chciałbyś/chciałabyś być i dlaczego ?
3. Twój ulubiony przedmiot w szkole?
4. Ulubiony serial/film ?
5. Co lubisz robić w wolnym czasie ?
6. Ile już prowadzisz tego bloga ?
7. Ulubiony zespół muzyczny ?
8. Masz aska ? Podasz jeśli tak ? xd

Przepraszam was szalenie, że tak dawno nie było rozdziału. Miałam parę problemów, ale już jest troche lepiej, więc rozdział się może niedługo pojawić ... Przepraszam raz jeszcze <3

                                                  /Rebecka